A A A

Spotkanie i rajd z Leszkiem Dąbrowskim

  

W  ramach projektu „Kępnianie z pasją” realizowanego przez Kępiński Ośrodek Kultury, 20 lipca  odbyło się spotkanie z  komandorem wycieczek rowerowych w powiecie kępińskim  Leszkiem Dąbrowskim.

Na spotkanie przybyli miłośnicy czterech kółek i najbardziej  wierni rowerowym wojażom mieszkańcy Kępna i okolic. W sali Ośrodka Kultury  podziwiać można było pamiątki i setki zdjęć z miejsc do których dotarł Pan Leszek , foldery, mapy, zapiski. Kępnianin opowiadał o  początkach swojej rowerowej przygody, o tym jak  to się wszystko zaczęło,  kiedy po swoim ślubie wyjechał z Kępna a później bardzo chciał do niego powrócić i powrócił właśnie na rowerze.

„ Od tego czasu  jeżdżę na rowerze „ – mówi Pan Leszek Dąbrowski. Do dziś zwiedził na rowerze prawie całą Europę.   Każda wyprawa jest przez niego  skrupulatnie  przygotowana, zabiera ze sobą podstawowy ekwipunek  i zawsze, obowiązkowo aparat fotograficzny. O miejscach, które zwiedził i o ludziach, których spotyka  na trasie opowiadał z wielkim sentymentem.  Z każdej wyprawy  przywozi pamiątki, foldery, fotografie. Miejsca do których dociera szczegółowo  opisuje w swoim notatniku. Owiany wiatrem i mokry od deszczu ale zawsze szczęśliwy, że cel  trasy został osiągnięty.  Jego rower służy mu niezmiennie  od 20 lat  i jak sam mówi, „być może przydałby się nowy”.  Pan Leszek ma jeszcze wielkie plany i marzenia związane z rowerowymi eskapadami.  Chce wyjechać do Smoleńska, na Ukrainę i do Hiszpanii. Ze względu na to, że nie może teraz pozwolić sobie na bardzo długi urlop, plany te przeniósł na czas kiedy będzie na emeryturę.

Po spotkaniu Pan Leszek Dąbrowski stanął na czele rajdu rowerowego  zorganizowanego przez KOK. W tym roku rajd prowadził na Górę Krzyża -  najwyższy szczyt Wielkopolski - oficjalnie Kobylą Górę mającą 284 m.n.p.m.  Trasa wycieczki, licząca 19 kilometrów w jedną stronę,  wiodła spod siedziby KOK na ulicy Broniewskiego, przez Osiny, Mielęcin, Czermin i Marcinki.  Pomimo upału wszyscy cali i zdrowi wjechali na Kobyla Górę (trasa rajdu zabezpieczona była przez policję oraz ratownika medycznego.)

Po godzinnym odpoczynku, któremu towarzyszyły głównie  rozmowy dotyczące  rowerowej pasji uczestnicy rajdu udali się w drogę powrotną do domu.

 

 

 

  
 
Dodaj link do:www.digg.comwww.del.icio.uswww.wykop.plwww.dodajdo.com